kłopoty z nazwami

Jak ktoś złapie wirusa ceramiki to wcześniej czy później zaczyna rozglądać się za książkami które rozjaśnią mroki, rozwieją wątpliwości i wyznaczą kierunek. Jak ktoś ukończył kurs to szybko okazuje się, że zadał za mało pytań albo że narastają nowe. Jak ktoś chodzi na warsztaty i podąża za instruktorem to szybko czuje niedosyt – chce wiedzieć więcej, iść w swoja stronę. Tylko jak?

Na rynku – niestety wtórnym – jest kilka pozycji współczesnych tłumaczonych z różnych języków. Pozycje polskie to w zasadzie zabytki. Szkoły artystyczne mają swoje skrypty dla studentów, ale nie są one dostępne szerzej.

No jak się nie ma co się lubi, to się korzysta z tych – zresztą całkiem niezłych – zagranicznych. Niestety, uważny czytelnik który już nieco wiedzy liznął, prawie od początku czuje się lekko skołowany  z powodu nomenklatury dotyczącej np.glin

Kamionkowa, fajansowa, ball clay, glina garncarska, ceglarska, porowata…..nazw a nazw i  nie w każdym podręczniku oznaczają to samo. Jasne jest określenie ball clay (wysokoplastyczna masa receptury amerykańskiej) i porcelana. Dalej jest gorzej – porównajcie definicje kamionki i fajansu a po przeczytaniu ich będziecie mieć w głowie wyłącznie mętlik.

Z czego to wynika…?

Ceramika istnieje na świecie od początku cywilizacji – na zasadzie potrzeba matką wynalazku – ale jako hobby ma historię dość krótką z początkiem  w Stanach w latach 50. Jeśli wejdziecie na amerykańskie strony dotyczące tego tematu, to utoniecie w niewyobrażalnym bogactwie tutoriali, sklepów, artystów, zrzeszeń, imprez……. wszystkiego. Tam jest każda glina, każde szkliwo, każde narzędzie jakie sobie wymyślicie. Europa zachodnia szybko również podążyła tym śladem najpierw korzystając z materiałów zamorskich, a potem już z własnych ( lata 80 to rozkwit firm specjalizujących się w materiałach dla ceramików) .Nic dziwnego, że powstały też setki  przewodników, podręczników, biblii, różnych ” sto pomysłów na..” aby ułatwić poruszanie się w tym gąszczu. I tu leży pies pogrzebany – te całkiem niezłe książki opierają się na asortymencie sklepów zachodnich a tłumacze dość dowolnie dostosowali nazwy do polskiej rzeczywistości.  Każdy z nich zrobił to wg własnego gustu. Rozbieżności trudno mieć za złe zwyczajnie z powodu braku polskiej ustalonej terminologii. Nie była nikomu potrzebna – ceramik zamawiał u producenta masę o określonych właściwościach i nie zawracał sobie głowy jej klasyfikacją. Wiecie, kiedy powstał pierwszy polski sklep dla ceramików z gotowymi masami i szkliwami? Nawet nie 20 lat temu….. i wcale nie był sklepem dla hobbystów ale miał ułatwić życie artystom którzy męczyli się z eksportem prywatnym. Keramos hurtowo sprowadził produkty czeskie i niemieckie, chińskie narzędzia i stworzył grunt dla hobbystów.

Co więc robić jak podręczniki są z innego świata a materiały z innego? Nie przejmować się za bardzo i wybierać te informacje które dadzą się zastosować w naszych warunkach  🙂

Smutno się Wam zrobiło z powodu, że tam tak dobrze, a tu wiocha? Niepotrzebnie. Nawet ta ograniczona oferta polskich sklepów jest tak szeroka, że jesteście w stanie wykonać każdy projekt. Najważniejsze, aby z tego co jest dostępne wybrać właściwe produkty, dostosowane do Waszego pomysłu. Potem je przetestować. A potem już z górki.

podręczniki dostępne na polskim rynku i warte grzechu ( niestety z drugiej ręki)

„Techniki Ceramiki Artystycznej” Pravoslav Rada

„Podręcznik Ceramika” Steve Mattison

„Praktyczny Poradnik Ceramika” Josie Warshaw

„Ozdoby z Ceramiki” Doloros Ros i Frigola

jeśli radzicie sobie z angielskim to polecam „The Ceramics Bible”  Louisy Taylor „The Potter’s Guide to Ceramic Surfaces” Jo Connell. Na stronach Amazona znajdziecie podręczniki na każdy temat – rzeźbienie twarzy, glina papierowa, piece alternatywne, malowanie podszkliwne. No – wszystko. Przyda się tylko słownik chemiczny polsko-angielski 🙂

Jeśli nie chcecie inwestować w podręczniki polecam filmiki na YT ale te po angielsku, stronę: https://ceramicartsnetwork.org,, grupy wsparcia na fb ( np , polski blog https://ceramiczneabc.wordpress.com/. Tyle teraz pamiętam……..

tu okładka książki która mnie zainteresowała

 

 

 

O sklepach i ich ofercie niedługo 🙂



© Copyright Katarzyna Śliwińska-Olechnicka, 2017.
Wszystkie projekty chronione są prawem autorskim.

KASIA OLECHNICKA |  pracownia ceramiki artystycznej

Facebook | Instagram